Grok i platforma X w centrum kontrowersji
Wielka Brytania rozpoczyna egzekwowanie nowych przepisów, które po raz pierwszy wprost uderzają w użytkowników generatywnej sztucznej inteligencji tworzących nielegalne treści seksualne. Impulsem do zmian stała się głośna sprawa chatbota Grok, rozwijanego przez firmę xAI i dostępnego na platformie X, który według licznych doniesień był wykorzystywany do generowania erotycznych obrazów, w tym deepfake’ów przedstawiających realne osoby bez ich zgody.

Nielegalne prompty będą ścigane karnie
Brytyjskie organy ścigania już w tym tygodniu rozpoczną postępowania wobec osób, które za pomocą promptów nakłaniają systemy AI do tworzenia nielegalnych materiałów o charakterze seksualnym. Kluczowa zmiana polega na tym, że odpowiedzialność karna nie dotyczy już wyłącznie rozpowszechniania takich treści, ale również samego aktu ich wygenerowania lub nawet próby wygenerowania. W praktyce oznacza to, że samo wpisanie odpowiedniego polecenia do modelu AI może zostać uznane za przestępstwo.
Grok i platforma X w centrum kontrowersji
Nowe podejście prawne jest bezpośrednio związane z narastającą krytyką wobec Groka, który w ostatnich tygodniach znalazł się w centrum skandalu po tym, jak użytkownicy zaczęli masowo publikować wygenerowane przez niego obrazy o wyraźnie seksualnym charakterze. Szczególne oburzenie wywołały przypadki tworzenia realistycznych, intymnych wizerunków osób publicznych oraz deepfake’ów, które mogły naruszać prawo dotyczące ochrony wizerunku i godności osobistej, a w skrajnych sytuacjach również przepisy odnoszące się do treści z udziałem nieletnich
Ofcom bada odpowiedzialność platformy
Równolegle brytyjski regulator Ofcom prowadzi dochodzenie wobec platformy X, analizując, czy firma wdrożyła wystarczające zabezpieczenia uniemożliwiające generowanie i rozpowszechnianie nielegalnych materiałów. W przypadku stwierdzenia naruszeń X może zostać ukarana bardzo wysokimi grzywnami, sięgającymi nawet kilku procent globalnych przychodów, a w skrajnym przypadku regulator może sięgnąć po środki ograniczające dostęp do usługi na terenie kraju.
Regulacje zamiast wolnej amerykanki
Rząd w Londynie podkreśla, że nowe przepisy nie są wymierzone w samą technologię sztucznej inteligencji, lecz w jej nadużycia. Zdaniem polityków generatywna AI nie może funkcjonować w prawnej próżni, a granica między wolnością twórczą a naruszeniem prawa musi być jasno określona. Sprawa Groka stała się w tym kontekście symbolem szerszego problemu, z jakim mierzą się regulatorzy na całym świecie.
Precedens, który może zmienić podejście do AI
Eksperci zwracają uwagę, że Wielka Brytania jest jednym z pierwszych państw, które tak jednoznacznie penalizują tak zwane "nielegalne promptowanie", czyli samo instruowanie modelu AI do stworzenia zakazanych treści. Może to wyznaczyć kierunek dla innych krajów i doprowadzić do zaostrzenia przepisów dotyczących generatywnej sztucznej inteligencji na poziomie międzynarodowym. Dla użytkowników oznacza to nową rzeczywistość, w której korzystanie z AI wiąże się nie tylko z odpowiedzialnością etyczną, ale również prawną.